• Ajka Minimalistka

MINIMALIZM DLA KAŻDEGO

Aktualizacja: maj 18

Nie każdy chce zostać minimalistą, ale każdy może korzystać z technik, pomysłów i obserwacji zebranych przez minimalistów.

Zdjęcie: Milan De Clercq (Unsplash)


Z minimalizmem jako podejściem do życia spotkałam się po raz pierwszy 11 lat temu. Od początku wydał mi się bardzo pociągającą koncepcją, ale nie sądziłam wtedy, że kiedykolwiek poczuję się minimalistką. Postanowiłam jednak, że zacznę wprowadzać choćby niewielkie zmiany w swoim otoczeniu i zobaczę, dokąd mnie to zaprowadzi. Nie było łatwo, ale z każdym krokiem nabierałam odwagi i rozpędu. Wkrótce poczułam chęć dzielenia się swoimi doświadczeniami w pozbywaniu się nadmiaru na blogu. I tak powstał Prosty blog. Być może już go znasz, jeśli czytasz te słowa. Jeśli nie, znajdziesz go tutaj. To zapis historii sporej części mojego życia z ostatnich 10 lat. W międzyczasie często pytano mnie, czy nie chciałabym napisać na ten temat książki, bo wiele osób twierdziło, że dobrze czyta się to, co piszę. Zgłosiłam się więc do Wydawnictwa Czarne, które wydało w 2014 i 2015 dwie moje książki o minimalizmie i upraszczaniu życia, „Minimalizm po polsku” i „Minimalizm dla zaawansowanych”.

Od kiedy traktuję minimalizm jako nieustające wyzwanie, już się go nie boję. Bawię się samym procesem nauki, ćwiczeniem kreatywności. Im mniejszą liczbą elementów się dysponuje, tym bardziej trzeba się wysilić, żeby stworzyć z nich efektowną kompozycję. Nie sztuka ułożyć zachwycającą mozaikę ze szlachetnych kamieni, pereł i złota. Sztuką jest skomponować coś pięknego z niepozornych materiałów - jak oszałamiające dekoracje pałacu Alhambra w Grenadzie, wykonane z gipsu, drewna i ceramiki. Proste środki, a dech zapiera w piersiach.” („Minimalizm po polsku, czyli jak uczynić życie prostszym”)

Od publikacji książek minęło już kilka lat. W ostatnim czasie zaniedbywałam pisanie na blogu, pochłaniały mnie sprawy rodzinne, zmiany zawodowe i rozwijanie nowych sposobów docierania do odbiorców, czyli kanału na YouTube i w ostatnich miesiącach podcastu. W zeszłym roku wróciłam do pracy nad trzecią książką, którą zamierzam wydać pod koniec tego roku. I powróciła ochota do pisania, regularnego spotykania się z czytelnikami.


Nowy rozdział


Zaczynam więc nowy rozdział. Z różnych względów, przede wszystkim technicznych, nie chcę kontynuować pisania blogu w starej lokalizacji. Prosty blog zostaje tam, gdzie był, ale to, co mi teraz w duszy gra, będę relacjonować tutaj. Tu mam także inne możliwości, jak chociażby łatwe wbudowanie zakładki z bezpośrednim dostępem do odcinków podcastu. A przede wszystkim łatwość dostosowania estetyki i funkcjonalności strony do moich potrzeb.


Tyle kwestii organizacyjnych i technicznych. Dlaczego i o czym chcę dalej pisać? Dlatego, że widzę nieprzemijające, a wręcz rosnące zapotrzebowanie na informacje o minimalizmie. Gdy piszę te słowa, wciąż trwa stan zagrożenia epidemiologicznego w związku z wirusem COVID-19. Ostatnie dwa miesiące wiele osób spędziło w domowej izolacji. Zakupy ograniczone do absolutnego minimum, praktycznie brak możliwości jakichkolwiek form konsumpcji. Rozrywki, podróży. Korzystanie z gastronomii ograniczone, kontakty towarzyskie zredukowane do łączności telefonicznej i internetowej. To przymusowe wielkie zatrzymanie wielu ludziom mocno dało do myślenia. Ile naprawdę potrzebujemy do życia? Czego w tym zamknięciu najbardziej mi brakowało? Co będzie dalej? Czy poradzimy sobie w kryzysie?


Wydaje się, że minimaliści są dość dobrze przygotowani do obecnej sytuacji, bo są przyzwyczajeni do ograniczonej konsumpcji, oszczędności, rezygnowania z różnych dóbr. Z tym, że my narzucamy sobie tego rodzaju restrykcje z własnej woli. Osoby dotknięte skutkami kryzysu nie mają takiego wyboru.


Wiem, że nie każdego minimalizm pociąga. I nie każdy chce minimalistą zostać. Jednak wszystkie techniki, pomysły i obserwacje zebrane przez zwolenników prostego życia mogą być bardzo przydatne dla każdego. Być może tylko na etapie przejściowym, zanim uda się wrócić do utraconego dobrobytu. A może wypróbowanie ich przyniesie nieoczekiwane skutki? Kto wie.


Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Jestem już nieco inną Ajką niż 10 czy nawet 5 lat temu. Za niedługo kończę 46 lat. Sporo się nauczyłam przez ostatnią dekadę. Mnóstwo zmian mam za sobą, ale nie znaczy to, że stanęłam już w miejscu. Nie muszę teraz tak wiele uwagi poświęcać porządkowaniu swojego otoczenia i pozbywaniu się nadmiaru (chociaż ta praca nigdy się nie kończy), za to bardziej zajmują mnie kwestie prostoty duchowej, relacje międzyludzkie. Ale też sprawy przyziemne, codzienne i namacalne. Styl osobisty, prosty makijaż, prostota w kuchni, ekologiczne pomysły na sprzątanie. Powolne i uważne podróżowanie. Oszczędne życie i rozważna konsumpcja. Minimalizm cyfrowy - to wydaje się szczególnie ważne zagadnienie na przyszłość. Nie przestałam interesować się nauką języków obcych. Tego wszystkiego możesz więc spodziewać się mój czytelniku tutaj w najbliższym czasie. I zapewne innych tematów również. Zostań ze mną, jeśli udało mi się wzbudzić Twoją ciekawość.


P.S. Wciąż pracuję nad wyglądem i układem mojego nowego miejsca, więc jeśli coś nie gra, proszę o cierpliwość.

0 wyświetlenia
  • White Facebook Icon
  • White Instagram Icon
  • YouTube

©2020 Anna Mularczyk-Meyer

Utworzono z pomocą wix.com